A-26C Invader po raz pierwszy na Świdnik Air Festival

Douglas A-26 Invader (Bu. No. 434313) „Sweet Eloise II” należący i pilotowany przez Marcina Kubraka. fot. European Airshows

Na V Świdnik Air Festival po raz pierwszy w historii przyleci legenda wojny koreańskiej – Douglas A-26C Invader „Sweet Eloise II”, znany również pod budzącym respekt przydomkiem „The Magnet”.

Douglas A-26 Invader (Bu. No.  434313) ma za sobą niezwykłą przeszłość. Wyprodukowany w 1945 roku jako A-26B-50. W swojej historii wielokrotnie zmieniał nazwy, role i konfiguracje.  W 1951 r. został przebudowany do wersji A-26C i  w tej konfiguracji został osobistym samolotem dowódcy 730. Dywizjonu Bombowego Charlesa H. Howe’a, nosząc imię „Sweet Eloise II”, nadane na cześć jego żony. W maju 1952 r. przeniesiony do 17. Skrzydła Bombowego 95. Eskadry Bombowej „Kicking Mules”, stał się samolotem zapasowym dywizjonu, bowiem nikt nie chciał nim latać ze względu na jego złą sławę „przyciągania ognia przeciwlotniczego”.  Tam też otrzymał niechlubną nazwę „The Magnet”. 27 lipca 1953 r., ostatniego oficjalnego dnia Wojny Koreańskiej, samolot odbył swój 50. i ostatni lot w tym dywizjonie, po czym został przebazowany do bazy McClellan w Sacramento i zmagazynowany.  W ciągu dwóch lat w misjach bojowych wylatał łącznie blisko 1900 godzin. 

Bywał bombowcem, a następnie został samolotem gaśniczym w Stanach Zjednoczonych, gdzie przez kolejne dekady walczył z pożarami. Do  wycofania go ze służby w 1986 r., w misjach tego typu wylatał prawie 2 tys. godzin. Po zakończeniu służby wojskowej i cywilnej przeszedł wieloletnią, kompleksową odbudowę, przywracającą go do konfiguracji z czasów wojennych. Od 2018 roku znów zachwyca publiczność na pokazach lotniczych.

Douglas A-26 Invader (Bu. No. 434313) „Sweet Eloise II”. Drugi od lewej pilot Marcin Kubrak fot. European Airshows
Douglas A-26 Invader (Bu. No. 434313) „Sweet Eloise II”. Drugi od lewej pilot Marcin Kubrak fot. European Airshows

W lipcu 2025 roku przyleciał do Polski i dziś znajduje się w prywatnej kolekcji, a jego właścicielem jest pilot i przedsiębiorca lotniczy Marcin Kubrak. Od przylotu do kraju stacjonuje na lotnisku Katowice-Pyrzowice (ICAO: EPKT)

Co czyni ten samolot jeszcze bardziej wyjątkowym? Na Starym Kontynencie są zaledwie trzy egzemplarze  A-26 utrzymywane w stanie lotnym. Pozostałe dwa to A-26B „Sugarland Express” firmy Nordic Warbirds z bazą w Västerås w Szwecji oraz A-26B „Rum and Coke” firmy Tina Fly GmbH z siedzibą w Eschbach w Niemczech. 

Zdjęcia: European Airshows